Imprezy integracyjne i firmowe

Organizacja imprez firmowych.

Opis

Blog tematyczny: firmowe imprezy integracyjne, imprezy team building, organizacja imprez integracyjnych dla firm.

To już przestaje być normalne. W innych firmach wszyscy czekają na swój urlop, a po powrocie chwalą się, gdzie to oni nie byli i czego nie zwiedzili. Ewentualnie – jaką to mają opaleniznę. A u nas nie. Moi współpracownicy cały rok czekają na firmowe imprezy integracyjne. Firma organizuje takie dwie w roku – edycję letnią i zimową. Ledwo kończy się jedna, wszyscy pytają o kolejne firmowe imprezy integracyjne. Nie będę ukrywać – jestem w tej grupie szalejących osób. Zresztą, kto nie jest, tak? Umówmy się – wszyscy kochają firmowe imprezy integracyjne. Na początku wyglądało to tak, że wyjeżdżaliśmy na biesiady z tańcami. Konferansjerzy zabawiali nas jak na weselu. Niektórym to się podobało bardziej, innym mniej. Najważniejsze jednak, że kolejne firmowe imprezy integracyjne sprawiły, że zaczęliśmy się bawić – wszyscy razem, bez żadnych oporów. Konferansjerzy zapowiadali kaczuszki, były kaczuszki. Konferansjerzy chcieli widzieć macarenę – widzieli najlepszą macarenę na świecie. Działo się. I o dziwo nikt nie chciał zabierać na te nasze firmowe imprezy integracyjne swoich współmałżonków. Zresztą chyba na tym to polega, żeby to nie zrobiła się ogólna impreza, skoro ma służyć integracji. W każdym razie rok temu nasze firmowe imprezy integracyjne powaliły nas na kolana. Mamy nowe dziewczyny w dziale marketingu i to chyba one to wszystko znalazły i zorganizowały. Latem pojechaliśmy nad morze i zanim rozpaliliśmy wielkie ognisko – uczyliśmy się pływać na katamaranach. Chętni mogli też wziąć udział w kursie nurkowania. Prócz tego graliśmy w siatkówkę plażową, bawiliśmy się w przeciąganie liny i pływaliśmy na wielkim bananie. Było świetnie. Dawno się tak nie wybawiłam. To było nawet lepsze niż mój dwutygodniowy urlop w Chorwacji! Z kolei zimą pojechaliśmy do Zakopanego, gdzie napadli nas zbójnicy (oczywiście przebierańcy), wzięliśmy udział w kuligu i mogliśmy uczyć się jazdy na snowboardzie. Jeśli tak mają wyglądać wszystkie firmowe imprezy integracyjne – nie wybieram się na emeryturę. Mogę nawet zrezygnować z moich urlopów!


Tags:

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.